CYTATY:
"Wszyscy wielcy wojownicy odczuwają strach. Nie boja się tylko głupcy i ci, którzy karmią się złudzeniami"
"-Głupi skalni bogowie!-zawołał z
rufy Leo.-Już po raz trzeci będę musiał wymieniać maszt! Myślicie, że
maszty rosną na drzewach?!
Nico zmarszczył brwi.
-Maszty są z drzew.
-Nie o to chodzi!"
"Kilka tygodni temu z trudem uwierzyłaby, że można przespać atak boga
gór, ale teraz nie miała wątpliwości, że przyjaciele wciąż chrapią
zdrowo pod pokładem."
"Leo westchnął ciężko, wpatrując się w monitor. W poszarpanej
roboczej koszuli i poplamionych smarem dżinsach wyglądał, jakby przed
chwilą przegrał zapasy z lokomotywą."
"-Oczywiście. Kiedy jakaś maszyna nawala, stepuję sobie wokół niej. Za każdym razem działa."
"-Jesteśmy na wycieczce po Tartarze... no wiesz, coś w rodzaju
objazdu po egzotycznych krajach. Podziemie jest przereklamowane, Olimp
to turystyczna pułapka..."
"-Służymy zgorzkniałym i pokonanym - powiedziały arai. - Służymy
poległym, którzy wraz z ostatnim tchem modlą się o zemstę. Mamy dla was
wiele klątw.
[...]
-Doceniam waszą uprzejmość - powiedział (Percy)- ale mama mnie uczyła, bym nie przyjmował klątw od obcych."
"Leo! - ryknął Mars.
- Leo musi umrzeć! Zaduś go! - zawołał Ares. - Zaduś wszystkich! O kim to my mówimy?"
- Leo musi umrzeć! Zaduś go! - zawołał Ares. - Zaduś wszystkich! O kim to my mówimy?"
"Zabij go! - krzyknął Mars.
Kocham tego faceta! - odkrzyknął Ares. - Ale i tak go zabij!"
"-Leo! - Jason potrząsał go za ramię. - Hej, stary, dlaczego obejmujesz Nike?
Leo otworzył oczy. Zobaczył, że jego ręce oplatują figurę stojącą na dłoni Ateny. Pewnie natrafił na nią, kiedy miał ten koszmarny sen. Przywarł do bogini zwycięstwa, jak zwykł był przytulać się do poduszki, kiedy jako dziecko miał koszmarne sny.
Usiadł pocierając twarz.
-A co, żal ci? - mruknął. - Przytulamy się."
Leo otworzył oczy. Zobaczył, że jego ręce oplatują figurę stojącą na dłoni Ateny. Pewnie natrafił na nią, kiedy miał ten koszmarny sen. Przywarł do bogini zwycięstwa, jak zwykł był przytulać się do poduszki, kiedy jako dziecko miał koszmarne sny.
Usiadł pocierając twarz.
-A co, żal ci? - mruknął. - Przytulamy się."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz